Zbyt długo? Zamknij ekran ładowania.

Nie zwlekaj. Zadzwoń i poznaj szczegóły
+48 666 249 249

Wariograf (Wykrywacz Kłamstw)

Wariograf ( wykrywacz kłamstw ) oferujemy Państwu badanie wykrywaczem kłamstw. Urządzenie w 100% wykryje każde kłamstwo i nie pozostawi żadnych złudzeń. Nasza oferta jest skierowana do osób indywidualnych oraz firm. Np. (sprawy rodzinne, wyjaśnienie spraw z przeszłości, zdrada, weryfikacja personelu, kradzieże, pomówienia).

Wykrywanie kłamstw – próba odkrycia kłamstwa sięga odległych czasów.

Na gruncie tego tematu powstało wiele rozlazłych tomisk, w których fakty mieszają się z mitami, czasami tworząc głupkowate i abstrakcyjne koncepcje, zupełnie nieprzydatne w praktyce (jak teoria o unikaniu kontaktu wzrokowego przez kłamcę – jest to bujda na resorach, bowiem rozmawiając nasz wzrok i tak błądzi, starając się w meandrach świadomości dobrać słowa, przypomnieć sobie sytuacje itp. Co więcej – utrzymywanie kontaktu wzrokowego właśnie, może poniekąd zdradzić kłamcę, wpadającego w sidła tego samego mitu, kiedy to na siłę będzie chciał utrzymać kontakt wzrokowy z nami). Większość niewiarygodnych opowieści dotyczących demaskowania kłamców z ruchu gałek ocznych należy włożyć na półkę oznaczoną opisem „Wierzenia i baśnie ludowe”. Istnieje jednak szereg zjawisk fizjologicznych, które towarzyszą kłamstwu, jednakże nie można nadać im przymiotu stuprocentowej skuteczności w jego wykryciu (ot, czasami zjawiska te są wynikiem tiku nerwowego, czasami normalną reakcją organizmu, czasami występują łącznie przy kłamstwie, czasami występuje tylko jedno z nich). Warto dodać, iż język, albo szerzej – mowa ciała, nigdy nie stanowiły (i raczej stanowić nie będą) dowodu krzywoprzysięstwa, jednakże dosyć często nasze ciało, sterowane podświadomością, wskazuje kiedy kłamiemy (dobrą metodą na wzmożenie swej czujności są tu zabawy ze znajomymi, polegające na tym, iż mają oni wypowiedzieć 10 zdań, z czego dwa będą fałszywe, a ty, na podstawie uważnej obserwacji musisz je odnaleźć). Przede wszystkim, przystępując do badania mowy ciała, jako wyznaczniku kłamstwa, musisz przyjąć postawę niezaangażowania i skupienia (nie możesz dać się zupełnie porwać słowom, musisz badać komunikaty werbalne i niewerbalne w trakcie opowiadania historii, uważnie obserwować ruchy i gesty, jak również badać ton głosu).

Istnieją trzy główne metody badania oznak kłamstwa (jednakże we współczesnej kryminalistyce stosowana jest tylko ta ostatnia):

a) badanie sygnałów niewerbalnych,

b) analiza sygnałów werbalnych,

c) pomiar drobnych reakcji fizjologicznych (typowe badanie wariografem, który bada zmiany tętna wzrost ciśnienia krwi czy potliwość dłoni – ważna uwaga, badanie wariografem nie stanowi dowodu, a jedynie quasi-dowód w polskim procesie karnym, ponieważ owe zmiany fizjologiczne mogą równie dobrze wystąpić u osoby zdenerwowanej czy przygnębionej, a całkowicie niewinnej, stąd też nawet seria tzw. pytań kontrolnych w połączeniu z pytaniem krytycznym daje pole do nadinterpretacji i subiektywnej oceny wyników badania).

Na polu dwóch pierwszych metod możemy wyróżnić trzy procesy, których może doświadczyć osoba uciekająca się do fałszu:

– procesy emocjonalne (emocje pojawiające się podczas kłamstwa, najbardziej powszechne to poczucie winy, strach, podniecenie czy obawa przed konsekwencjami),

– procesy spójności treści (wbrew pozorom kłamstwo to dość skomplikowany mechanizm myślowy, tym bardziej jeśli pojawiają się pytania o szczegóły lub przesłuchanie odbywa się w warunkach „zaskoczenia” – procesy myślowe muszą zachodzić szybciej, aniżeli w sytuacji przywoływania faktów z pamięci, co znajduje również odzwierciedlenie w zachowani kłamcy),

– procesy kontrolne (pokrótce polegają na maskowaniu kłamstwa, przez co nasze zachowanie staje się nienaturalne).

Stosując metody oparte na powyższych tezach, należy najpierw i przede wszystkim ustalić jakiś punkt odniesienia naszych obserwacji. Jest to o tyle ważne, że bez znajomości naturalnych zachowań rozmówcy, nie będziemy mogli ustalić anomalii. Należy zwrócić uwagę na naturalne rytmy i gesty rozmówcy w jakiejś mało znaczącej pogawędce (stąd też częstą techniką przesłuchań jest rozpoczynanie ich od swobodnej rozmowy dotyczącej wykształcenia, stanu rodzinnego, stanu zdrowia itp. , czyli rzeczy niezwiązanych bezpośrednio z przedmiotem przesłuchania). Ważne też, żebyś i ty zachowywał się naturalnie, nie dając podejrzeń osobie przesłuchiwanej, które mogłyby wypaczyć wynik i podważyć wiarygodność. Poniżej przedstawione zostaną pola, na które należy zwracać szczególną uwagę.

GŁOWA I TWARZ

Generalnie panuje przekonanie, iż z twarzy wyczytać można wszystko. Jest to jednak błędne założenie, gdyż ludzie potrafią doskonale kontrolować zarówno mimikę, jak i tzw. wyraz swej twarzy. Zmiany, które dokonują się na twarzy kłamcy trwają zaledwie kilka milisekund (jak to trafnie zostało określone w książce „Psychologia zeznań” francuskiego kryminologa Chapiera, zmiany te trwają tyle co mrugnięcie, więc śledczy mrugając w nieodpowiedniej chwili może ich w ogóle nie uchwycić). Warto tu przywołać tzw. badanie szczerości uśmiechu, przeprowadzone przez francuskiego psychologa Duchenne’a. W prawdziwym radosnym uśmiechu, biorą udział dwa mięśnie. Są to mięsień jarzmowy większy, dźwigający kąciki ust w stronę kości policzkowych, oraz mięsień okrężny oka, który unosi policzki i marszczy skórę wokół oczodołów. Warto zaznaczyć również, iż w trakcie szczerego uśmiechu, skurcz mięśnia jarzmowego jest krótszy, aniżeli w przypadku uśmiechu udawanego (od pół sekundy do czterech sekund).

DŁONIE

Obserwacja dłoni to bardzo fascynujące zajęcie, w szczególności w przypadku osób gestykulujących w dość obfity sposób. Dłonie potrafią zdradzić podświadome emocje w nas drzemiące. Dla przykładu weźmy tu osobę, która opowiadając coś w ożywiony sposób dość często zwraca dłonie do siebie (w stronę klatki piersiowej), zdarza się to często w przypadku, gdy nasz rozmówca jest poirytowany. Oczywistym faktem jest to, że odnosi on swoją opowieść do siebie. Może to również oznaczać, iż postrzega on siebie w roli, której nie chce świadomie wyjawić („Nie mam zielonego pojęcia, jaka może być tego przyczyna.”). Rozmówca może też wskazywać inne osoby, nie zdając sobie z tego sprawy, w ten sposób określając prawdziwe odczucia względem relacji z innymi osobami. Również istotnym gestem dłoni, jest tzw. „gest ważenia”, gdy rozmówca traktuje swe dłonie jako szale wagi (z jednej strony to, z drugiej to). Zwróćcie uwagę, że nigdy świadomie szale te nie są ustawione równo, zawsze któraś z opcji przeważa, zdradzając prawdziwe intencje rozmówcy. Dłoń wędrująca w stronę ust lub nosa może być oznaką kłamstwa (nie wolno jednak interpretować gestów w oderwaniu od innych). Kolejnym aspektem mowy ciała, wyrażonym ruchami dłoni jest „bębnienie” opuszkami palców o udo lub poręcz fotela. Oznacza to zirytowanie Twojego rozmówcy, bądź poruszonym tematem, bądź rozmową in generi, co oznacza, iż konwersacja wkrótce dobiegnie końca. Odbiegłem trochę od tematu tej rozprawy, jednak już do niego powracam – typową oznaką kłamstwa, wyrażoną w gestykulacji może być zmniejszenie natężenia ruchów dłońmi podczas opowiadania historii. Wiąże się to bezpośrednio ze wspomnianym już procesem kontrolnym (jednakże i w tym przypadku nie wolno nam interpretować tego zjawiska w oderwaniu od innych zjawisk, cały czas musimy pozostawać uważni i skupieni).

STOPY I NOGI

Wbrew pozorom może to być dość istotny element w rozszyfrowywaniu mowy ciała naszego rozmówcy. Szczególną uwagę należy zwrócić na gwałtowne przekładanie, krzyżowanie lub prostowanie nóg w chwili, gdy w rozmowie poruszane są ważne tematy. Innym elementem mowy ciała wyrażonej przez nogi jest nerwowe stąpanie z nogi na nogę lub, w przypadku rozmowy w pozycji siedzącej, próba naciskania stopą jakiegoś niewidzialnego pedału. Zazwyczaj oznacza to znużenie konwersacją oraz chęć oddalenia się od nas rozmówcy (również zdenerwowanie lub poirytowanie).

MRUGANIE

Oprócz swoich funkcji związanych z oczyszczaniem gałki ocznej, skorelowane jest również mocno ze stresem. Częstotliwość mrugania jest powiązana z szybkością przetwarzania informacji, co może być skorelowane z oznaką wspomnianego wyżej procesu spójności treści. W normalnej rozmowie te ruchy powiek będą, w mniejszym lub większym stopniu, odpowiadać ruchom Twoich powiem, w przypadku jednak wytężonego procesu myślowego – dla przykładu: konstrukcji kłamstwa – mrugnięcia będą częstsze.

RAMIONA

Podczas normalnej rozmowy, ramiona Twego rozmówcy winny być skierowane w Twoją stronę, w sposób, mniej więcej, równoległy. Lecz spróbuj teraz poruszyć jakąś drażliwą kwestię, w której rozmówca się z Tobą nie zgadza – ramiona zostaną nieznacznie przesunięte. Jeśli ruch ten wykonywany jest w trakcie wypowiedzi rozmówcy oznacza to jedną z dwóch ewentualności : Twój kompan nie jest pewny swojej wypowiedzi lub, przypuszczalnie, kłamie.

JĘZYK

Kiedy skupiamy się na obserwacji osoby w poszukiwaniu treści fałszywych, nie możemy ograniczać się jedynie do sfery fizysu, bacznie zwracając uwagę na sygnały werbalne. Ludzie tak często koncentrują się na ukryciu sygnałów niewerbalnych kłamstwa, że zupełnie zapominają o słowach. Poniższych kwestii jednak nie wolno absolutnie rozważać w oderwaniu od mowy ciała, a raczej rozpatrywać je kumulatywnie!

Podstawowym mechanizmem badawczym służącym do wyciągnięcia konkluzji „co siedzi w głowie naszego rozmówcy” jest język, jakim się posługuje. Prostym przykładem niech będzie tutaj wyrażenie „stanąć na wysokości zadania”. Gdy nasz rozmówca używa tego zwrotu, z dużą dozą prawdopodobieństwa możemy przyjąć, iż dany problem, tudzież zadanie go przerastają i patrzy on na nie jakoby z dołu. Zwracanie uwagi na słowa, którymi posługuje się nasz rozmówca jest ważne o tyle, iż pozwala nam, niejako empatycznie, wczuć się w postawę danej osoby odnośnie zagadnienia o którym jest mowa. Ważne cechy sformułowań używanych przez naszego rozmówcę, a mogące sugerować kłamstwo to wspomniana już zdawkowość i brak szczegółów. Ot, jeśli mamy do czynienia z jakąś rozwlekłą wypowiedzią, obecność kłamstwa możemy wyczuć przez zmianę języka używanego przez kłamczucha. Nagle i bez racjonalnej przyczyny zacznie on mówić bez językowych ozdobników, pomijając szczegóły, potykając się na polu gramatyki. Innym objawem kłamstwa może być brak „ja” w wypowiedzi naszego rozmówcy. Zacznie unikać on używania pierwszej osoby, a w jego wypowiedzi zaczną pojawiać się nagminnie słowa takie jak: „każdy”, „żaden”, „zawsze”, „wszędzie”. Inną cechą kłamcy jest łapanie za słówka, celem skierowania dysputy na inne, mniej kłopotliwe tory. Za najjaskrawszy przykład niechaj posłuży tutaj wypowiedź wczorajszego bohatera, byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych Billa Clintona w odpowiedzi na pytanie dotyczące jego związku z Monicą Lewinsky : „To zależy od tego, jakie znaczenie ma słowo ‘jest’.”. Kolejną oznaką kłamstwa może być przesadne zapewnienie o własnej uczciwości ze strony rozmówcy. Lampka alarmowa powinna nam się zapalić, gdy tylko usłyszymy „mówię prawdę”, „to cała prawda”, „nigdy nie kłamałbym w tej kwestii”, „szczerość to moje drugie ‘ja’”, „możesz w to nie wierzyć, ale…”. Innym przykładem na możliwość wystąpienia fałszu w wypowiedzi rozmówcy jest spadek tempa tejże wypowiedzi. Wiąże się to z tym, że kłamca musi nieustannie lawirować pomiędzy różnymi myślami, a że nasz mózg nie jest przystosowany do tego by naraz przetworzyć więcej niż jedną, osoba mijająca się z prawdą zaczyna mówić wolniej. Chcąc to zatuszować, jak również ukryć ewidentne przejęzyczenia czy pauzy, pojawiają się wątpliwej jakości ozdobniki, jak: „eee”, „yyy”, „hmm”. Ważne też, żeby zwracać uwagę na „sztuczność” wypowiedzi, w przypadku, gdy nasz rozmówca zwykle mówi wolno, a nagle przyspiesza (lub odwrotnie). Ostatnią kwestią na jaką musimy zwrócić w werbalnych aspektach kłamstwa jest ton głosu. Kiedy chcemy zwrócić uwagę na swoje słowa, mamy tendencję do mówienia głośniej i bardziej piskliwie. Kiedy natomiast okazujemy dystans do problemu, nasz głos staje się niższy i ściszony, Osoba, która twierdzi, że nie przejmuje się jakąś sprawą, może kłamać, jeżeli ton jej głosu jest podniesiony. Sama zmiana tonu jest ważniejsza niż teorie mówiące, że wyższy lub niższy ton zwiastuje stres.

Na zakończenie pragnę zauważyć, iż każdy kłamie inaczej i w przypadku każdej indywidualnie osoby symptomy kłamstwa mogą się różnić. Powyższe dywagacje dotyczące sfery werbalnej, jak i niewerbalnej kłamstwa nie mogą stanowić podstawy do zarzucenia kłamstwa komukolwiek, jeśli tylko jedna z tych cech wystąpi. Jeśli wystąpi jednak mnogość tych cech u naszego rozmówcy, warto się nad tym zastanowić i przyprzeć go do muru odnośnie wypowiadanych właśnie kwestii pytaniami szczegółowymi. Metoda ta jest jednak stosowana na gruncie psychologii zeznań i nie widzę powodu, dla którego nie można by jej zastosować na gruncie życia codziennego. Raz jeszcze jednak przestrzegam przed generalizacją i wyciąganiem prostych wniosków, na podstawie pojedynczej oznaki. Nie koncentrujmy się na czymś jednostkowym, ale szukajmy całych zespołów opisanych cech występujących kumulatywnie. Jeśli zauważysz jakieś z powyższych oznak, będziesz miał przeczucie, iż Twój rozmówca Cię okłamuje, zachowując się nerwowo przy odpowiadaniu na pytania – wycofaj się z nich na chwile. Zaobserwuj jego reakcje po zmianie tematu, czy odzyskał swobodną postawę. Następnie wróć do drażliwej kwestii i obserwuj czy pojawił się ten sam zestaw objawów, czy może pojawiły się jakieś nowe oznaki zdenerwowania. Pozwala to na uświadomienie sobie, iż te reakcje występują niejako „z automatu” i wiążą się z problematyczną kwestią.

A na koniec mała zabawa. Włącz dziś wieczorem jakiś kanał, gdzie prowadzona będzie rozmowa „na żywo” z politykiem (polecałbym 24 Godziny o 21:00 na kanale tvn24, lecz może to być również rozmowa na TVP Info lub TV Trwam – nie ma różnicy) i obserwuj jego postawę, gestykulację, wsłuchaj się uważnie w ton wypowiedzi. Zarówno przy początku rozmowy, gdy będzie ona poniekąd luźniejsza, jak i w chwili, gdy reporter zacznie zadawać kłopotliwe pytania. Ot, taka rozrywka.