Podsłuchy – Nawet najbardziej wyrozumiali rodzice potrafią być zaskoczeni podwójnym życiem nastolatków. Zapobiegaj i chroń swoje dzieci!

Podsłuchy Podwójne życie nastolatków potrafi zaskoczyć nawet najbardziej wyluzowanych rodziców. Jak dobrze znasz swoje dziecko? To, które jeszcze przed chwilą było szkrabem, opowiadającym Ci ze szczegółami każdy dzień w szkole, zapraszające koleżanki i kolegów na urodziny, a wieczorem spokojnie usypiające po obowiązkowej lekturze, czy ulubionej książce z bajkami. Teraz to już nastolatek.Bardzo często zdarza się, że dzieci w dorastającym wieku, zaczynają wpadać w różne nałogi.

Nastolatkowie w tym jakże trudnym wieku zaczynają wagarować, opuszczać się w nauce, nie wracają na noc do domu, palą papierosy, piją alkohol oraz sięgają również po te najcięższe używki.

Często zdarza się, że mocno trudna młodzież potrzebuje wsparcia specjalistycznej opieki w ośrodkach wychowawczych albo młodzieżowych ośrodkach socjoterapeutycznych. Liczba dorastających nastolatków, które przeżywają różne problemy i trudności wzrasta, ponieważ sam proces dojrzewania nie jest prosty i w takich momentach często nie wiemy jak rozmawiać z naszym dzieckiem. Zatem, należy bardzo szybko reagować.

Oto jak podsłuch na telefon pomógł jednej z mam.

Moja córka Od urodzenia była nieprzeciętnie zdolna. Nie mogliśmy tego zaprzepaścić. Najlepsze szkoły, kursy, lekcje – wszystko dla córki! Nasza zaledwie 18-letnia córeczka potrzebowała pomocy i to nie mojej, ani szkolnego psychologa, a wyspecjalizowanych psychiatrów. Jak do tego doszło?! Kiedyś Wiktoria była zwyczajną dziewczynką spokojną, uczynną, wrażliwą i sumienną. Z tym, że nad wiek zdolną.

W przedszkolu się nudziła, dlatego mąż i ja postanowiliśmy posłać ją wcześniej do szkoły. Przez podstawówkę szła jak burza, zadziwiając nauczycieli swoją inteligencją. Dlatego w gimnazjum postawiliśmy na dodatkowe lekcje. Rodzina i znajomi byli pod wrażeniem naszej jedynaczki, co tylko dodawało nam skrzydeł.

– Ona jest taka wspaniała! – przyklaskiwały nam nauczycielki, wysyłając Wiktorię na kolejne olimpiady.

Ani się spostrzegliśmy, jak przez własną próżność wyrosłą z kompleksów zaczęliśmy tracić własne dziecko… Któregoś dnia podczas sprzątania jej pokoju – nie chciałam zawracać głowy naszej alfie

i omedze porządkami – znalazłam w jej tapczanie małą torebkę z białymi zabarwieniami, wszystko wskazywało na to, że są to narkotyki. Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z tego typu używkami.  Postanowiłam porozmawiać na ten temat z córką. Córka zaczęła się tłumaczyć, że to nie należy do niej, że koleżanka z sąsiedniego bloku, przygotowująca się do matury wspomaga tym swoje zakuwanie. Nic z tym nie zrobiłam, jakże mogłam nie wierzyć własnej córce, uspokoiła mnie. Nigdy przedtem przecież mnie nie okłamała.

Jednak nie minęło pół roku, gdy w jej szufladzie z bielizną znalazłam do połowy zużyte opakowania po tabletkach. Oboje zszokowani z mężem zaczęliśmy zastanawiać się do czego jej to potrzebne, a jednocześnie powoli traciliśmy zaufanie do naszej córki.

Diler złapany na gorącym uczynku

Tym razem jednak nie dałam się zwieść pozorom. Nim zapytałam Wiktorię, sprawdziłam w internecie, do czego mogą służyć takie pigułki, ze zdziwieniem stwierdziłam, że ciężko jest je zdobyć i nie są one z apteki. Gdy córka wróciła ze szkoły zarzuciłam ją serią pytań. Odpowiedziała, że nie wie o czym mówię, a to co zobaczyłam w jej oczach nakazało mi nie odpuszczać. Przyparłam córkę do muru. Cały czas szła w zaparte, lecz po chwili wybuchła płaczem. Tłumaczyła przez łzy, że tabletki nie należą do niej. Oboje z mężem traciliśmy już siły, dlatego postanowiliśmy założyć naszej córce podsłuch na telefon, żeby dotrzeć do źródła problemu. To czego się dowiedzieliśmy rozwiało nasze podejrzenia. Dzięki aplikacji, poprzez którą zobaczyliśmy połączenia oraz wiadomości naszej córki, dowiedzieliśmy się, że ma ona kontakt z dealerem narkotyków.

W porę zareagowaliśmy, dzięki nagranym rozmowom telefonicznym, udało nam się ustalić miejsce spotkania naszej córki z tym przestępcom, po czym zdecydowaliśmy się pojechać na miejsce. Przy współpracy z policją udało nam się złapać dealera na gorącym uczynku, a naszą córkę wyciągnąć z problemu. Podsłuch na telefon to narzędzie, które skutecznie informuje nas rodziców o pojawiających się problemach naszych dzieci. Aplikacja do podsłuchu nie tylko przechwytuje SMSy i nagrywa rozmowy, ale także pozwala zobaczyć historię przeglądanych stron WWW, przechowywanych na telefonie zdjęć i filmów, a nawet ustalić dokładną lokalizację.